Dziewięć sekretów, jak wypędzić wszystkich na parkiet w dniu Twojego ślubu.

Dziewięć sekretów, jak wypędzić wszystkich na parkiet w dniu Twojego ślubu.

Jednym z punktów głównych naszego wesela jest zapewne przetańczyć całą noc, będąc otoczonym przez najbliższych i najmilszych. Zapełniony weselny parkiet jest najlepszą oznaką cudownej imprezy. Natomiast widok pustego zabija dobry humor... Jak więc utrzymać gości z dala od ich krzeseł i zmusić do tańca, zamiast krążenia przy stolikach lub gromadzenia się w lobby i przed wejściem?

Chcesz widzieć swoich gości na parkiecie przez całą noc?

1. Pozwól profesjonalistom kontrolować playlistę.

Podczas przeciętnego wesela puszczane jest około 50 piosenek i wcale nie musisz wybierać każdej jednej z nich. Oczywiście pozwól sobie na zarekomendowanie zespołowi lub DJ'owi kilku ważnych dla Ciebie utworów (wraz z listą piosenek z nałożonym embargo), ale pozostaw im wolność w odczytywaniu tłumu i  wybieraniu piosenek odpowiednio do niego skrojonych. Inaczej trzeba będzie stanąć przed wyborem. Bardziej zależy nam na playliście, która odwzorowuje nasze gusta muzyczne, czy na wspomnieniach, jakie wyniosą z naszego wesela goście?

Trzeba pozwolić DJ'owi, aby mógł robić to, za co mu zapłaciliśmy. Słuchanie dub stepu być może sprawia Ci wielką przyjemność, ale jest niekoniecznie tym, co rozkołysa Twój weselny parkiet.

2. Rozmiar ma znaczenie.

Długość Twojej weselnej listy będzie miała olbrzymi wpływ na to, jaki  rozmiar powinna mieć przestrzeń do tańczenia. Ponad to, jeśli zaproszonych jest 60 osób, parkiet zapewne nie będzie przeładowany całą noc. Jeśli jest to jednak 200 osób, jest więcej, niż pewne, że przez całą noc ktoś będzie znajdował się na parkiecie.

3. Spełniaj prośby z wyprzedzeniem.

Pozwolenie swoim gościom na zamawianie piosenek może przyczynić się do większego zainteresowania parkietem. Najlepszy sposób na spełnienie ich muzycznych potrzeb? Wyodręnienie sekcji na swojej ślubnej stornie internetowej lub założenie grupy na fb, gdzie mogliby składać swoje muzyczne życzenia jeszcze długo przed weselem. To podgrzałoby emocje wokół Twojego przyjęcia i uruchomiło wyobraźnię... Oraz pozwoliło na wyeliminowanie piosenki, której nie  cierpisz, a która mogłaby głośno wybrzmieć, gdybyś zostawiła gościom pełną swobodę w dniu ślubu.

4. Nie przerywaj fali.

Wielu profesjonalistów poleca serwowanie posiłków, wznoszenie toastów i składanie przemów na początku, później skupiając się na nieprzerwanej zabawie. Niektórych punktów wieczoru nie da się ominąć, ale można chociaż zgrupować je w dwa, trzy bloki tematyczne. Jest to na pewno lepszym rozwiązaniem, niż przerywanie co chwilę weselnikom zabawy. Wujek Stefek zagarnął do "pociągu" już pięć kuzynek i dwie ciocie, ale nie! Nadchodzi pora na składanie podziękowań. Po chwili wzruszeń powraca ze swoim popisowym tańcem robota, znów przerwanym przez krojenie torta.

5. Najważniejszy jest początek.

Nie chodzi tutaj bynajmniej o pierwszy taniec, a o dźwięki, które wybrzmieją chwilę po nim, zachęcając weselników do zabawy. Najlepsze nawet chęci świadków i rodziców nie pomogą, gdy wodzirejowi skończą się osoby do wywoływania na parkiet. Pierwszą piosenkę po pierwszym tańcu warto potraktować poważnie i skonsultować ją ze swoim zespołem.

6. Świeć przykładem.

Głównym powodem, dla którego parkiet świeci pustkami, jest zwykle fakt, że nie ma na nim pary młodej. Tego wieczoru wszystkie oczy są zwrócone w waszą stronę, a za spojrzeniami mogą wędrować kroki waszych gości. Weselnicy mają tendencję do podążania za nowożeńcami i bycia blisko nich. Upewnij się więc, że pogawędki, rozmowy i łzy wzruszenia będziesz dzielić z gośćmi w czasie posiłków, a nie wówczas, gdy wszyscy tańczą. Ale pamiętaj! Masz prawo do odpoczynku. W końcu ta noc ma być bardzo długa.

7. Zwab ich grupowym zdjęciem.

Najtrudniejszą częścią nie jest zachęcenie kogoś do tańca. To przychodzi samo. Najtrudniej jest zmusić do wejścia na parkiet. Najzatwardzialsi idąc do toalety, prędzej przedrą się przez szpaler siedzących na krzesłach ludzi, niż przejdą przez parkiet, gdzie ktoś mógłby ich "siłą" zaciągnąć do tańca. Na takie osobniki trzeba zadziałać bronią specjalną. Gdy po grupowym zdjęciu rozbrzmieje muzyka, zawsze znajdzie się jakaś ciocia lub wujek, który chwytając za ramię poniesie do tańca.

8. Nie przesadzaj z wolnymi.

Specjaliści rekomendują tylko kilka przytulańców w trakcie całej zabawy. Poważnie, kilka. Tyle wystarczy, bo choć to wieczór spod znaku tych najromantyczniejszych z romantycznych, to wolne piosenki potrafią uszczuplić liczbę tańczących do zera. Wasi goście będą się przytulać patrząc z rozczuleniem na Waszą dwójkę. Nie potrzebują do tego rozrzewniających piosenek.

9. Płynne zakończenie.

Aby zabawa na parkiecie była wspominana jako udana, musisz pozwolić jej się zakończyć... odpowiednio wcześniej przed prawdziwym zakończeniem. Nikt nie chciałby zostać zaskoczony tańcząc, nagle milknącą muzyką, gdy światła zostają włączone, a w drzwiach stoi obsługa, która niecierpliwie przebiera w rękach kluczami, mówiąc, że za pięć minut zamykają. Ważne jest, aby przerwać w odpowiednim momencie zabawę i pozwolić gościom na pożegnania, ostatnie rozmowy, selfie i założenie butów na gołe już nogi. Najgorsze, co może być w pięknych chwilach to to, gdy są zakończane nagle.

 

Zdjęcie: www.pinterest.com

Zostańmy znajomymi

Newsletter

Będziemy informować Cię na bieżąco o nowościach na stronie
REKLAMA
REKLAMA